niedziela, 1 stycznia 2012

.::Czarna bestia::.

Sylwester, sylwester... i po sylwestrze!


Witajcie, moi drodzy!
Kłania się Oriana. Jak wiecie, wczoraj był Nowy Rok,
petardy i mnóstwo krzyków, błysków i zabawy. Jestem ciągle ciekawa, jak Wasze pieski przeżyły sylwester...? Mój Bohun spał, tylko błyski mu przeszkadzały. Okryłam go moim kocem, przez co czuł się nader bezpiecznie i mógł spokojnie zasnąć. Na spacerze (ok. 15:24) ktoś podrzucił obok nas petardę, buchła, Bohun odskoczył i się na nią spojrzał. Nie zapiszczał, nic! Uff.... wreszcie koniec tej strzelaniny petardami.
Dzisiaj jeszcze pozostałości po nich były, i jak zawsze - wszędzie jego nos.
A jak Wasze psiaki to przeżyły?

Obserwatorzy